Dzieje rezydencji monarszej

Siedziba książęca na wzgórzu stanowiła tzw. zamek wyższy, w zamku niższym powstało miasteczko z domami dworzan, duchownych i innymi kościołami.
Początki wawelskiej rezydencji polskich władców wiążą się z kamienną wczesnoromańską budowlą zwaną palatium z około połowy wieku XI, której relikty zachowały się w północnym skrzydle obecnego zamku. Z czasem siedzibę książęcą na wzgórzu rozbudowano w kierunku wschodnim. Wraz z katedrą stanowiła ona tzw. zamek wyższy (w zamku niższym powstało miasteczko z domami dworzan, duchownych i innymi kościołami). W wieku XIV siedzibę władcy znacznie rozbudował król Władysław Łokietek, a jego syn Kazimierz Wielki stworzył imponującą gotycką rezydencję, składającą się z kilku budynków skupionych wokół nieregularnego dziedzińca we wschodniej części wzgórza. Za czasów Władysława Jagiełły, na przełomie XIV i XV stulecia, powiększono zamek o pawilon gotycki zwany wieżą Duńską i w tej postaci budowla przetrwała do pożaru w roku 1499. Około roku 1504 król Aleksander Jagiellończyk przystąpił do przebudowy rezydencji, nadając jej kształt renesansowy. W tym celu zatrudnił niemieckiego architekta Eberharda Rosenbergera z Koblencji oraz włoskiego rzeźbiarza i architekta Franciszka zwanego Florentczykiem. Dzieło brata kontynuował od roku 1507 Zygmunt I zwany Starym. Mistrz Franciszek, autor ozdobnego kamiennego wykusza w skrzydle zachodnim, przed swą śmiercią w roku 1516 wzniósł skrzydło wschodnie i rozpoczął budowę krużganków. Dalszymi pracami kierowali kolejno: mistrz Benedykt, słynny Bartłomiej Berrecci (twórca kaplicy Zygmuntowskiej przy katedrze), a po jego śmierci w roku 1537 Mikołaj Castiglione i Mateusz Włoch. Przy dekoracji wnętrz pracowali rzeźbiarze, snycerze – budowniczowie drewnianych stropów: Sebastian Tauerbach i Hans Snycerz, oraz malarze, którzy zdobili ściany podstropowymi fryzami i tworzyli królewskie portrety. Salom i komnatom zamkowym przydały splendoru zakupione przez Zygmunta II Augusta wspaniałe flamandzkie arrasy.

Zachowana do dziś renesansowa budowla z pięknym arkadowym dziedzińcem, imponująca rozmachem założenia, przestrzennością jasno oświetlonych wnętrz i wspaniałością nie znaną dotąd na polskich ziemiach, dzięki zastosowaniu form architektonicznych wywodzących się ze sztuki antycznej spowodowała przełom w rozwoju architektury w Polsce. W wieku XVI zamek był głównym miejscem posiedzeń sejmu i senatu.

W następstwie pożaru w roku 1595 części północnego skrzydła zamku Zygmunt III Waza odnowił je w stylu wczesnobarokowym, zatrudniając artystów włoskich: architekta Jana Trevano i malarza Tomasza Dolabellę. Od czasu, gdy około roku 1610 dwór królewski osiadł w Warszawie, monarchowie bywali na Wawelu tylko okresowo, głównie z okazji urządzanych z wielką paradą ślubów, koronacji i pogrzebów. W roku 1702 podczas okupacji Wawelu przez Szwedów rezydencja uległa ponownie groźnemu pożarowi. Odnawiana w późniejszych okresach, nie osiągnęła już nigdy pierwotnej wspaniałości.

Po utracie przez Polskę niepodległości zamek w roku 1796 zajęli Austriacy, dostosowując go do potrzeb wojskowego garnizonu. Z początkiem XIX stulecia w ramach prac adaptacyjnych zamurowano krużganki. Po oddaniu Wawelu Polakom i opuszczeniu w roku 1911 wzgórza przez okupującą je armię austriacką przystąpiono do wieloletniej odnowy królewskiej siedziby, przywracając jej w dużym stopniu pierwotny wygląd. Z początku akcją kierował architekt Zygmunt Hendel, od roku 1916 do drugiej wojny światowej Adolf Szyszko-Bohusz, później zaś głównie Alfred Majewski. Ponowną gruntowną konserwację zamku przeprowadzono w ostatniej dekadzie minionego stulecia.
Zaczątkiem zamkowych zbiorów muzealnych było wielkie płótno Hołd pruski Jana Matejki przekazane przez artystę na Wawel w roku 1882 (obecnie depozyt w Muzeum Narodowym w Krakowie). Eksponaty do urządzanego w odnawianych wnętrzach muzeum gromadzono drogą rewindykacji, zakupów, darów i zapisów testamentowych, a trzonem ekspozycji stały się arrasy Zygmunta Augusta rewindykowane z Rosji po roku 1921 na mocy traktatu ryskiego. Krótko po wybuchu drugiej wojny światowej cenniejsze eksponaty, w tym arrasy i miecz koronacyjny Szczerbiec, Polacy zdążyli wywieźć do Kanady, skąd powróciły dopiero w latach 1959–1961. Urządzono wtedy cztery stałe ekspozycje, systematycznie powiększane o nowe obiekty. W roku 1994 muzeum wzbogaciło się o cenną kolekcję obrazów włoskich z daru Karoliny Lanckorońskiej.