Przez wieki opowiadano o niej jako o córce Zygmunta Starego, siostrze Zygmunta Augusta i żonie Stefana Batorego. A kim była sama Anna? O swoje miejsce musiała zabiegać, choć jej pochodzenia potrzebowali ci, którzy sięgali po polski tron. Tej jesieni na Wawelu przyjrzymy się jej własnej historii: decyzjom, które podejmowała, relacjom, które budowała i dziełom, które po sobie pozostawiła.
Pomijana czy niezbędna? Pokorna czy nieustępliwa? Bierna czy sprawcza? Pytania z zapowiedzi wystawy prowadzą nas do sześciu zamkowych sal. Zgromadzone w nich zabytki pozwalają spojrzeć na Annę poza utrwalonymi ocenami i poznać kobietę, która przez lata konsekwentnie zabiegała o swoje prawa oraz pamięć o Jagiellonach.
Opowieść rozpoczyna się na Wawelu, gdzie Anna przyszła na świat i spędziła młodość. Miniatury z warsztatu Lucasa Cranacha Młodszego przedstawiają ją wśród członków królewskiej rodziny. Trzy najmłodsze siostry noszą podobne stroje, a odróżniają je medaliony z inicjałami imion. W tej rodzinnej historii ważne miejsce zajmuje Zygmunt August. Po jego bezpotomnej śmierci Anna musiała odnaleźć swoją rolę w rzeczywistości bezkrólewia i walki o władzę.
Wystawa pokaże jej drogę do korony oraz życie u boku Stefana Batorego. Korespondencja małżonków pozwoli przyjrzeć się ich relacji uważniej niż sugeruje obiegowy obraz chłodnego małżeństwa: odnajdziemy w niej świadectwa współpracy i wzajemnej troski. Zobaczymy również klejnot z profilem Batorego, wydobyty z grobu Anny — osobistą pamiątkę po mężu.
Po jego śmierci królowa zaangażowała się w starania o polski tron dla swojego siostrzeńca, Zygmunta III Wazy. Widziała w nim kontynuatora jagiellońskiego dziedzictwa. Pamięć o rodzinie utrwalała także poprzez fundacje artystyczne i religijne. Dzieła złotnicze i tkaniny ofiarowane Kaplicy Zygmuntowskiej opowiedzą o jej hojności, pobożności i poczuciu dynastycznego obowiązku. Do dziś przypomina o niej również złote pokrycie kopuły kaplicy, które ufundowała.
Szczególne miejsce na wystawie zajmą portrety Anny Jagiellonki. Na Wawelu spotkają się wszystkie znane historyczne wizerunki królowej, w tym te o tzw. koberowskim rodowodzie, związane z twórczością nadwornego malarza Marcina Kobera. Wystawa stanie się okazją do prezentacji wyników badań i konserwacji kilku z nich, prowadzonych w ramach programu zainicjowanego przez Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Tytułowe „wszystkie twarze” to jednak także różne role Anny: królewny, władczyni, żony i fundatorki, która chciała ocalić pamięć o swoim rodzie.
W roku 450. rocznicy koronacji i 430. rocznicy śmierci Anny Jagiellonki zapraszamy do miejsca, z którym była związana od urodzenia.
Historia już ją oceniła. Ty odkryj ją na nowo.
23 X 2026 – 14 II 2027