Oficjalna strona biletów na Wawel: bilety.wawel.krakow.pl
Blog Edukacyjny
Wiedza / #zapytajkustosza
nowy skarbiec koronny,skarbiec,Nowy Skarbiec,Dariusz Nowacki
Zamek Królewski na Wawelu
03.04.2025
godz. 15:00
#zapytaj kustosza Puchar z pokrywą autorstwa Petera II Rodego
Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z odpowiedziami dotyczącymi nowego nabytku Zamku Królewskiego na Wawelu. O pucharze pisze Dariusz Nowacki, kurator Zbiorów Złotnictwa.
Jakie przedmioty zostały w ostatnich latach podarowane Zamkowi do nowego Skarbca Koronnego? Czy znajdują się tam równie cenne i piękne obiekty jak ten puchar?
Nie otrzymaliśmy innych aż tak okazałych darów, choć te, które trafiły do Skarbca, mają dla nas istotne znaczenie. Znakomicie uzupełniają naszą ekspozycję o srebra, jakich nie powstydziłyby się nawet największe kolekcje. Wspomnę o jedynie dwóch augsburskich okazach. Pierwszym jest pucharek z około 1560 r. dekorowany ornamentem maureskowym, autoryzowany przez Christopha I Epfenhausera, zakupiony 20 kwietnia 2024 na aukcji Auktionshaus Schwab w Mannheim. Drugim – sześcioboczny barokowy talerz z wyobrażeniem siedzącego uskrzydlonego putta grającego na dwóch bębnach, pochodzący z kolekcji dr Jacka Kriegseisena, wybitnego gdańskiego historyka sztuki. Wykonał go Israel Thelot lub jego genialny syn – Johann Andreas, około 1690 r. Zakup obu tych sreber zawdzięczmy szczodrobliwości Joanny Trzos, dysponentki funduszu lekarki Marii Teresy Wierońskiej-Trzos (1934–2016) i inż. Andrzeja Trzosa (1934–2001).
Czy planowany jest specjalny pokaz nabytków i darów? Ostatnio do Skarbca dołączyło sporo obiektów i aż chciałoby się je lepiej poznać!
Nie są planowane osobne pokazy tego rodzaju, co nie znaczy, że nie znajdziemy sposobów – jak choćby niniejsza rozmowa – na bliższe zaznajomienie naszych gości z tym skarbami.
Czy Zamek chciał pozyskać ten puchar z własnej inicjatywy, czy też oferta wyszła od ofiarodawczyni?
To jest nasza inicjatywa, wynikająca z dziesięcioletniej znajomości z Panią Krystyną Piórkowską, która dała już się poznać jako benefaktorka wielu polskich instytucji, zarówno w kraju, jak i w USA, gdzie mieszka.
Jaka jest szacunkowa wartość rynkowa tego pucharu?
Została ona zweryfikowana pod koniec ubiegłego roku na aukcji w paryskim oddziale Christie’s i – wraz z opłatami – wynosi około 70 000 euro.
Na zdjęciu kurator Zbiorów Złotnictwa, Dariusz Nowacki, z nowym nabytkiem.
Czy podarowany puchar został wykonany na specjalną okoliczność? Jeśli tak, to jaką?
Niestety, nie wiemy tego, jako że nie utrwalono tego, choćby w aluzyjny sposób, na samym naczyniu.
Został stworzony dla kogoś w Gdańsku czy na czyjeś "zewnętrzne" zamówienie; znamy jego historię?
Znana historia pucharu rozpoczyna się dopiero w 1816 r.: na krawędzi czary, pod wylewem, do niedawna znajdowała się cyryliczna inskrypcja dotycząca ofiarowania naczynia 3 lutego 1816 jako prezentu imieninowego kupcowi pierwszej gildii i radcy Semenowi Aleksiejewiczowi przez przyjaciela Petera Keszenkowa. Dziś znamy ten napis jedynie z katalogowego zapisu z wielkiej wystawy sztuki niemieckiej w Darmstadt w 1914 r. Wówczas (co najmniej od 1897 r.) właścicielem naczynia był Maximilian von Heyl (1844–1925), znany przemysłowiec i kolekcjoner) zamieszkały w Darmstadt, posiadający w swojej kolekcji także i inne polonika. Nieco wcześniej (między 1893 a 1897 r.) nasz puchar przywieziono do Francji. Kolejny jego ślad odnalazłem w katalogu aukcji Sotheby Parke Bernet & CO. w Londynie z 1983 r. Przez ostatniego właściciela – Polaka zamieszkałego w Niemczech – zakupiony po 2020 r. w renomowanym antykwariacie Kunsthandel Mühlbauer w Pocking. W tym antykwariacie oglądałem po raz pierwszy to naczynie, następnie widziałem je w ofercie Senger Bamberg Kunsthandel na targach TEFAF w Maastricht w 2024 r. Kilka miesięcy wcześniej wspomniany właściciel usiłował je sprzedać na aukcji w Desie Unicum w Warszawie – ówczesna wycena sprawiła, iż srebro nie znalazło nabywcy. Pani Krystyna Piórkowska wylicytowała puchar na aukcji Christie’s w Paryżu w listopadzie ubiegłego roku.
Czy puchar wchodził w skład rozproszonej całości? Jeśli tak, to jakiej?
Nie sądzę – ma wybitnie indywidualny, jednostkowy charakter.
Jakich technik użyto przy wykonaniu pucharu?
Najpierw przygotowano srebrną blachę, którą wykuto i wyżarzono w odpowiedni sposób, następnie wycięto i nadano kształt poszczególnym segmentom: stopie, korpusowi i nakrywie – kształtując je techniką tzw. repusowania. Trzon odlano, a całość poddano cyzelowaniu. Poszczególne segmenty skręcono na śrubach. Gładkie powierzchnie naczynia oraz elementy stroju rycerza – pozłocono ogniowo. Wtórne napisy wyryto i wypunktowano; na odwrocie krawędzi stopy przetrwał punktowany monogram (cyrylicą:) ИТ.
Jaka jest waga przedmiotu i jakie ma wymiary?
Całość mierzy 50,2 cm; średnica stopy wynosi 14,05 cm; dokładnie tyle samo co średnica wylewu; ciężar całości to 1 064 g.
Jakie miały przeznaczenie tego typu precjoza? Jak był wykorzystywany - użytkowo czy raczej dekoracyjnie?
Zasadniczą funkcją było paradne przeznaczenie pucharu, stawianego na stole czy kredensie w uroczystych, świątecznych okolicznościach. Oczywiście można było z niego spełnić toast.
Co jest na nim dokładnie przedstawione?
W trzonie umieszczono antykizującą figurę młodzieńca stojącego w kontrapoście, z lewą ręką wspartą na biodrze, a prawą uniesioną do góry. Ubrany w antykizujący półpancerz z krótką tuniką z rękawami, z tkaniną na ramieniu spływającą przez plecy na biodra, w wysokich butach i ozdobnym hełmie. Na głowie dźwiga obszerną czarę naczynia. Podstawę (stopę) naczynia zdobi mięsista wić akantowa z kwiatami; w dolnej, węższej części czary widzimy liściaste girlandy z owocami podwieszone na wstęgach, od góry i dołu ujęte parami dużych, mięsistych liści akantu. Górną, wydętą część czary obiega fryz z mięsistych liści akantu. Pokrywę ukształtowano i dekorowano analogicznie do stopy, zwieńczono wazonem z wysmukłym niezłoconym kwiatonem. Podstawa trzonu oraz u podstawy wazonu na pokrywie wmontowano nakładki w formie wycinanych niezłoconych „wąsów” (z niemiecka zwanych Schmeck).
Skąd wiemy, że Rode jest autorem - jest oznaczenie, inne źródła potwierdzające?
Na krawędzi stopy i pod wylewem czary wybito znaki złotnicze poświadczające ukończenie naczynia i wprowadzenie go na rynek między 1675 a 1688 w Gdańsku. To tzw. cecha miejska Gdańska z tego okresu (w formie tarczy z herbem tej nadbałtyckiej metropolii), wybijana na ukończonych srebrach przez starszego cechu zlotników, który gwarantował w ten sposób zgodność stopu srebra z obowiązującą, wyśrubowaną normą). Obok widnieje znak warsztatu Petera II Rode (Rohde, Rhode), jednego z najaktywniejszych w ówczesnym Gdańsku: PR w poziomym prostokącie. Wybity na korpusie znak z szerszeniem w poziomym owalu to francuska cecha tzw. wwozowa bita od 1893 r. na wyrobach złotniczych przywożonych z kilkunastu krajów, przede wszystkim z Prus, do Francji.
Historyczny moment przekazania pucharu Petera II Rodego Zamkowi Królewskiemu na Wawelu.
Na czym polega wspomniana przez Państwa "wyjątkowość"?
Owa wyjątkowość polega na ponadprzeciętnej skali naczynia, które trzeba zaliczyć do najbardziej efektowych polskich sreber doby baroku o świeckim przeznaczeniu, jakie szczęśliwie przetrwały do dziś. Drugi tego rodzaju puchar stoi obok w gablocie w Skarbcu – to dzieło wykonane w tym samym czasie w Lesznie przez tamtejszego mistrza Joachima Scholtza. Inne podobne dotrwały zagranicą, prawie wyłącznie w zbiorach kremlowskich w Moskwie, gdzie dostały się jako dary dyplomatyczne polskich poselstw.
Ile dzieł autorstwa tego rzemieślnika zachowało się i ile jest w kolekcjach w Polsce?
Rode był kimś znacznie więcej niż rzemieślnikiem, jako że status gdańskich złotników w XVII w. należał do najwyższych w mieście, a zamawiający z najdalszych zakątków Rzeczypospolitej zabiegali o ich dzieła. Warsztat ten – jeden z najaktywniejszych w XVII-wiecznym Gdańsku, czynny około pół wieku, znany jest z kilkudziesięciu zachowanych prac. Wyróżnia się rozległością asortymentu, obejmującego zarówno srebra kredensowe: kilkanaście kufli, osiem pucharów, czternaście kubków (w tym dwa w zbiorach wawelskich – prezentowane w gablocie „kredensowej” obok pucharu), jak i naczynia i sprzęty liturgiczne, katolickie, protestanckie i prawosławne. Do tych ostatnich należą autoryzowane przez Rodego partie sarkofagu św. Stanisława (1669–1671) w katedrze na Wawelu – dwie figury przyklękających aniołów, krzyż procesyjny i pastorał.
Jak zostanie uhonorowana donatorka?
Donatorka wielokrotnie zastrzegła, iż swój hojny dar traktuje w kategorii powinności wobec swej ojczyzny i pragnie przede wszystkim, aby jej postępowanie zainspirowało innych darczyńców. Z tego względu odstąpiliśmy od jej szczególnego uhonorowania, a uroczyste przekazanie daru, które zyskało spory rezonans w mediach, miało dokładnie taki wydźwięk, jak sobie życzyła. Pani Krystyna Piórkowska zapowiedziała, iż jej wspaniałomyślny gest nie ma jednorazowego charakteru i już intensywnie dyskutujemy nad szczegółami…